Tadeusz Czarnecki — malarstwo
zapraszamy do Galerii ECK LOGOS przez maj i czerwiec 2017 r.

Tadeusz Józef Czarnecki (ur. 1960 w Końskich) — polski artysta malarz, fotograf, członek Związku Polskich Artystów Fotografików w latach 2000-2010, pedagog, doktor nauk humanistycznych w zakresie pedagogiki, kolekcjoner, animator kultury.

Studia plastyczne ukończył w Instytucie Wychowania Artystycznego UMCS w Lublinie. Studiował pod kierunkiem profesorów: Mariana Stelmasika (malarstwo), Zdzisława Niedźwiedzia (grafikę). Dyplom uzyskał w 1987 roku. Studia doktoranckie w latach 1999-2003 odbył w Uniwersytecie Opolskim na Wydziale Historyczno-Pedagogicznym. Stopień naukowy uzyskał w 2007 roku na podstawie rozprawy doktorskiej „Współczesna rzeźba ludowa Kielecczyzny źródłem wiedzy w edukacji regionalnej”.

Zajmuje się malarstwem (olej, ekolina), rysunkiem, grafiką oraz fotografią. W dorobku posiada liczne wystawy indywidualne w kraju i za granicą oraz udział w wystawach zbiorowych i plenerach plastycznych. Od czerwca 2011 prowadzi autorską Galerię Sztuki BIŁASÓWKA w Radoszycach.

 

 
14 maja 2017 r. — godz. 12.00
Tadeusz Czarnecki — malarstwo (wernisaż wystawy)

PREMIERA ROKU 2016
3 września 2016 r.

Jules Supervielle
„Schron”

scenariusz i reżyseria: Bogusław Kierc
scenografia:
Beata Tomczyk
muzyka:
Jacek Wierzchowski

projekt plakatu:
Beata Tomczyk

zobacz plakat przedstawienia

OBSADA:
Matka — Jolanta Kowalska
Chłopiec — Michał Sar
Ksiądz — Marek Kasprzyk
Wyznawca — Marek Targowski
L’Amour — Luiza Łuszcz-Kujawiak
Tamta — Monika Tomczyk
Tamten — Paweł Pilarczyk
Ta — Sabrina Vranjes
Ona — Martyna Rzeźnik

 
Do schronu
To, co papież Franciszek nazwał trzecią wojną światową, dziejącą się w wielu, odległych od siebie, częściach globu, nie jest zaledwie (!) zagrożeniem — jest faktem. Fronty tej wojny są oddalone od nas, ale ludzkie istnienia, które ta wojna pochłania, albo — w różnym stopniu przekształca (psychicznie i fizycznie) — nie są statystyczną abstrakcją.
Do schronu zabiera się własne życie, życie innych (nie tylko bliskich), ale i to, co jest niezbędne do przeżycia, to, co nadaje życiu sens.
W takiej sytuacji znalezienia się w schronie są bohaterowie naszej sztuki, ułożonej z wierszy Jules’a Supervielle’a. Zdanie z jednego z tych wierszy stanowi motto naszego przedstawienia:
„Ptak przez szybę wybitą wleciał do pokoju
Jak do schronu pełnego nadzwyczajnych dziwów.”

Co się wśród tych dziwów odbywa, do jakich decyzji i wyborów czują się powołani ludzie, złączeni nagle wspólnym losem, jest przedmiotem i treścią tego (mimowolnego?) misterium.