Nasza strona wykorzystuje cookies oraz wymaga uruchomionej obsługi JavaScript.
Wykorzystujemy pliki cookies (po polsku ciasteczka) w celu dopasowania działania naszej strony do potrzeb użytkownika oraz dla gromadzenia anonimowych danych statystycznych. Przeglądając stronę, wyrażasz zgodę na wykorzystanie wspomnianych plików. Możesz odmówić zgody na zapamiętywanie ciasteczek zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Kliknij ten komunikat, by wyrazić zgodę i zamknąć informację.
autor plakatu: Michał Dracz
„Lear. Na podstawie dramatu Williama Shakespeare'a”
Tłumaczenie:
Stanisław Barańczak, Ryszard Długołęcki
Reżyseria, dramaturgia:
Joanna Gerigk
Obsada:
Jolanta Jackowska, Wojciech Bartoszek, Mirosław Henke, Marek Kasprzyk
fot. Judyta Krasińska-Darnowska
Kostiumy: Małgorzata Górna-Saniternik
Muzyka: Witold Janiak
Multimedia, światło: Jarosław Darnowski
Realizacja świateł i dźwięku: Tomasz Fijołek, Tomasz Gajewski, Piotr Nowak, Paweł Pilarczyk, Marek Tagowski
fot. Judyta Krasińska-Darnowska
Ponad 400 lat od napisania dramatu, mechanizmy, które uchwycił William Shakespeare są nadal aktualne, działające i obecne w każdej dziedzinie życia. Słowa wypowiadane przez Gloucestera brzmią niepokojąco współcześnie: „Te niedawne zaćmienia słońca i księżyca nie wróżą nic dobrego. Miłość ostyga, przyjaźnie się rozpadają, brat powstaje przeciw bratu. Po miastach rozruchy, po wsiach zatargi, w pałacach zdrada, rwą się nawet więzy pomiędzy synem a ojcem”. Powszechne są rozgrywki, nieszczerość, podwójne standardy czy strategie. Ludzie przybierają maski, by pokazać na zewnątrz coś innego, niż mają w środku. Chcąc jeszcze bardziej wydobyć ten temat, postanowiłam do gry aktorskiej dodać element formy — figury, lalki — symbole człowieka.
W gry grają wszyscy, tak zostali wychowani, w taki sposób osiągają cele. Jedyną osobą, która posiada świadomość i mówi temu dość, jest Kordelia, najmłodsza córka Leara. Ona nie schlebia ojcu, nie kłamie, aby zyskać uznanie czy korzyść. Kordelia mówiąc prawdę ... traci wszystko. Jej wyjście z gry zmienia paradygmat. Od tego momentu każda postać może zdecydować, jak postąpi. Goneryla i Regana, rywalizując między sobą o władzę, nie okazują skrupułów i nie oszczędzają nawet starego ojca. Nie rozumieją jego zachowań, wszystko co robi i mówi, przypisują jedynie „starczemu zdziecinnieniu”. Tymczasem „stan króla oscyluje między przytomnością a szaleństwem, którym towarzyszą melancholia, delirium i demencja”. (Szekspir i psychologia, s. 173)
Czy zatem podążanie za swoją prawdą i rezygnacja z konformizmu może się opłacać? Raczej nie.
Czy warto podjąć wyzwanie? Na to pytanie niech każdy odpowie sobie sam.
Joanna Gerigk